Ojejciu…full radocha power! Reaktywacja odchudzania i judo…czytelniku święty nawet nie ogarniasz, jak tęskniłam za przewracaniem na macie, a z lenistwa nie podnosiłam zadu by coś zrobić…Trzymajcie kciuki! Moje życie zaczyna nabierać żywszych kolorków. Jutro bezczelnie klepnę tego gościa po tyłku i spytam się, czy bardziej podnieca go czerwona, a może czarna bielizna. :) Nie, nie zrobię tego…ale nie odpuszczę Go sobie…są dziewczyny, które zdobywały facetów i teraz są w szczęśliwych związkach (fakt, że jest ich w ciul mało, ale ja zawsze należałam do mniejszości). Jestem głupia, naiwna, ale zacznę coś robić…Tak, kocham takie spontaniczne notki.

Kocham Cię Mój Czytelniku Najdroższy i obiecuję poprawę odnoście frekwencji na blogu i jakości tekstów. How will I know śpiewałą Whitni, dziś ja to sobie nucę od rańca. :) Jestem happy, jestem po prostu happy. :)

 

5 thoughts on “

  1. No i prawidłowo. Działanie daje nam najwięcej satysfakcji. Trzymam kciuki, abyś wytrwała w postanowieniu. No i czekam niedługo na relacje. Koniecznie! :)
    Haha, a z tą bielizną to się uśmiałam :P

Odpowiedz na „~OliwiaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>